Byłam dzisiaj u dentysty. Bardzo sympatycznego z resztą.
O tym, że jestem daleko przypomniało mi się, kiedy na powitanie podałam mu rękę, a on mnie na to cmoknął w policzek!
Na znak pokoju w kościele nie podaje się ręki, tylko całuje.
Całus z panią pediatrą, kiedy przychodzę z dziećmi na wizytę, codziennie całusek z nauczycielką w szkole, do tego się już przyzwyczaiłam. Ale zaskakuje mnie całowanie z panią w banku, która obsługuje nasze konto, tak jak i widok panów w garniturach, którzy na powitanie całują się każdy z każdym, zamiast podać sobie ręce.
Dystans między osobami nieznajomymi jest dużo mniejszy w Ameryce Łacińskiej niż w Europie. Ale według ostatnich badań bardziej higieniczny, bo na policzku przenosimy mniej bakterii niż na rękach!!!