W piątek 12 grudnia kończy się w Urugwaju rok szkolny. Nadszedł czas końcowych ocen, podsumowań, przedstawień, uroczystych przemówień i wakacyjnych planów. W powietrzu mimo kalendarzowej wiosny czuć już beztroskie i gorące lato. Słoneczne plaże Montevideo zaludniają się już nie tylko w weekend, ale i w ciągu tygodnia. Zaczynają się dłuuugie wakacje… W Urugwaju wakacjo-święta trwają od połowy grudnia do końca lutego. Kolejne rozpoczęcie roku szkolnego ustanowione zostało dopiero na 9 marca 2009…
Moja podświadomość sygnalizuje mi jednak co krok różne anomalie: lato, wakacje i Boże Narodzenie? Koniec roku szkolnego i Mikołaj w wielkiej czapie w 30-stopniowym upale? Sztuczny śnieg na witrynach sklepów ze strojami kąpielowymi? Dekoracje choinkowe obok dmuchanych basenów, leżaków plażowych i wentylatorów?
I tak niespodziewanie w środku lata zaczynam tęsknić za śniegiem, szopką w zimnym kościele, choinką na Rynku Krakowskim i zapachu świąt w kuchni Mamuśki…